. |
MENU ![]() Parę słów o mnie Dodaj mnie do ulubionych Jesteś moim gościem. ARCHIWUM 2007maj (1) czerwiec (3) lipiec (6) sierpien (11) wrzesień (7) październik (19) listopad (8) grudzień (7) 2008 styczeń (4) luty (2) marzec (3) kwiecień (2) LINKI MojeChikara Anime My Home Page ... ^^ Forum konwentu KoneCON ^^ Wydawnictwo Okultura DojiCon Enneagram Okulturowy blog WIINOM DVB Hacking ^^ - Laki Site Ósemka Strona konwentu KoneCON MAGIVANGA Strona konwentu KoneCON KLUBY ULUBIEŃCY LAST FM SZABLON Od Tayi dla ZiP'a nyo :3[ pattern stąd ] ~ IX 2007 ~ | ||||||||||||
|
NOTKI Cisza... >> środa, 16 kwietnia 2008 22:05:32Nic się nie dzieje. Wracam po pracy do domu i albo zajmuje się kolejną robotą albo nic sie nie dzieje. Kompletnie. Siedze jak ciul w domu. Jak zwykle wszyscy mają czas tylko wtedy jak coś chcą. A tak cisza. Nie mam się jak rozerwać. Nic. Za to wszyscy wokół mówią mi że powinienem ją przekonać. Że mam pracę. Że tego powinnismy sie trzymac. Dziwne że to mówią osoby które w sumie mało mają ze mną wspólnego. Fakt, tak podpowiada racjonalne myślenie. Ale czy tego się trzeba trzymać ? Niewiem. Wiem tylko że tęsknie za nią. Wiem też że chciałbym jakoś czuć znów w środku radość z jakiegoś wydarzenia. Móc z kimś pogadać, lub nawet się wygadać. Zaszaleć jakoś. Śmiać się z niczego i ze wszystkiego. Najlepiej bym chciał być z Ukochaną. Na dzień dzisiejszy ... mogę się tylko położyć spać. Przespać to wszystko. Chyba to najbardziej racjinalne wyjście. Ciekawe ile jeszcze mogę unieść ... ZiP komentarze [1] "Tak bardzo bym chciał dotknąć jej ..." >> wtorek, 1 kwietnia 2008 22:24:04 Zmęczenie ... tak to dobre słowo, dziś jestem zmęczony. Muszę chyba przyzyczaić się do nowego rytmu. Mimo to jakoś nie jest mi źle. Wewnętrznie nadal gorąco. Tęsknie ... cholernie. Boję się tego że będą problemy bysmy sie mogli widzieć przez ten okres "sądowy". To mnie boli w tym wszystkim. Brakuje mi moją ukochaną każdego dnia. W każdej milisekundzie odczuwam brak mej miłości obok. Cóź zrobić, trzeba jakoś dalej pokonywać przeciwności losu. "Tak bardzo bym chciał dotknąć jej ..." ... ZiP komentarze [2] powielkanocna notka >> poniedziałek, 24 marca 2008 22:46:28 Znów po świętach. Te są nadzwyczak krótkie i mało efektywne. Chyba nawet najmniej efektywne święta wielkanocne w moim życiu. Lany poniedziałek nie był zbytnio lany, gdyż 1/2 rodziny wolało sobie wyjachać. Inna część wolała odbębnić swoje prędzej pod pretekstem choroby. Im było wszystkim na rękę. Jak zwykle. Ostatnie tygodnie, dni i godziny niosą wybuchową mieszakę emocji i myśli. Śmierć ojca od przyjaciela pewnie w znaczny sposób się do tego przyczyniła. Od tego dnia codziennie widzę karetke. Wydaje mi się zawsze że to jest ta sama co w ten felerny dzień. Nawet nie wiem jak pomóc staremu kumplowi. Chociaż jak mam mu pomóc jak sam sobie nie do końca potrafie dać rade z własnymi myślami ? Mam mnóstwo pytań i praktycznie zero odpowiedzi. Chce tylko by było dobrze i z tego samego powodu mam wiele wątpliwości. Powinienem się cieszyć z paru ostatnich zdarzeń ale nie potrafię. Miałem niby miłą rozmowe z szefową odnośnie mej pracy i mej wypłaty. Każdy inny człowiek by się cieszył z takiego jej przebiegu ... ale teraz nie potrafie. Chciałbym już być z mą Ukochaną. I mieć pewność że będzie wszystko OK, Chce by wreszcie wszystko było OK. Za dużo myślę. To chyba powód mych zmarwień ... ZiP komentarze [1] do niczego ... >> czwartek, 13 marca 2008 22:48:21 Kawałki kawałeczki, układanka, układaneczki. Życie to większa układanka niż się z pozoru wydaje. Gdy dane elementy zaczynają do siebie pasować, możemy zdać sobie sprawe że jakoś nie chcę się połączyć z resztą układanki. Teoretycznie w sądzie jest wszystko ok. Staram się. Chociaż czuję że jakoś nie bardzo mi wychodzi. Czuję że jestem zbyt zagubiony nadal, zbyt mało zabawny by porozmawiać z innymi sądowymi współpracownikami, zbyt głupi. Z drugiej strony wiem że tak nie jest. Kolejna kolizja własnych myśli. Robię krok do przodu i pięć w tył. Chcę uszczęśćliwić, ale nie potrafię. Możne naprawdę jestem za głupi. Wydawało mi się że naprawde wreszcie mam szczęście by zacząć wszysko układać, przygotowywać. Teraz znów widze że nijak się to ma do całej układanki. Narazie nie mam siły myśleć. Chcę poprostu czuć się szczęścliwym. Jutro ... przy Tobie ... z Tobą. Przynajmniej tyle moge dać z siebie w tym momencie. ZiP komentarze [2] ... >> niedziela, 9 marca 2008 22:08:06 Pojmowanie rzeczywistości jest zależne od punktu widzenia. Każdy z ludzi posiada swój niepowtarzalny punkt spojrzenia na świat. Czy z tego wynika że isnieje niekończenie wiele odmian rzeczywistości ? Któż to wie. Warto się skupić na tej która nas otacza, i naszych najbliższych... Parę rzeczy się ostatnio zmieniło. Pracuję jako wolontariusz w sązie. Heh ... praca informatyka. Nie jest to wykonywane z mojego dobrego serca. Wręcz przeciwnie. Chcę na tym skorzystać ... jak ? Chcę zostać zatrudniony w tej placówce. Chcę mieć dobrze płatną i stabilną pracę. Dlaczego ? Bo chcę iść "na swoje", chcę zamieszkać z ukochaną mi osobą. Pokazać sobie i światu że potrafię. Wiem że potrafię. Chcę tego. Mimo strachu że coś nie wyjdzie. To chyba jest odwaga. Jesteśmy odważni. Jutro kolejny dzień, kolejny etap tęskonty. Tęsknię. Serce woła, krzyczy ... ale musi czekać. Sami wybraliśmy tą ścieżkę. Myślę że mało kto przeżywa to co my, gdy się po miesiącu spotkamy. Radość i łzy w oczach. Ciepło przytulenia, ciepło naszych ciał, ciepło serc. Życie jest dziwne, piękne w swych miliardach barw. Tylko czasem wydaje nam się szare ... w 90 % czasu :P ... ale nawet jeśli, warto je przeżyć dla tych 10 % cudownych chwil, a z czasem i proporcje się pewnie zmienią na lepsze. ZiP komentarze [1] małe wielkie coś >> piątek, 22 lutego 2008 21:04:33 Wtorek, 12 luty ... dworzec ... uderzenie wspomnien, widziałem wszystko to co było w czerwcu, zupełnie jakby czas się cofnął. Pierwsze nasze spotkanie, wymiana spojrzeń, pierwsze uśmiechy i pierwsze przytulenie. Pierwszy raz poczułem Twój zapach i ciepło. Ciepło które przedostało się odrazu do serca burząc wszystkie tamy. Potem przypłyneło wspmnienie z sierpnia. Gdy czekałem na Ciebie, Tael i Taru. W sumie najbardziej czekałem na Ciebie, choiaż reszta tez byla wazna. Nasze kolejne cieple przywitanie i poznanie waznych dla Ciebie osob. Małe krótkie urywki, czekając na pociag, w którym jechałaś do mnie. Jeszcze minuta pół, boże pociąg już jest gdzie ona jest ... aaaa widze *bieg* ... i mocne przytulenie. Kolejna porcja ciepła ogarnęła moje ciało. Świat w tym momencie znów nabrał żywych barw. I spędziliśmy cudowny czas. Pierwszy dzień jak zawsze, nadrabialiśmy stracony czas. Chłoneliśmy siebie wzajemnie tak mocno jak się tylko dało. Następne dni płyneły niby spokojniej, lecz ogień i tak z dnia na dzień płonie mocniej. Wizyta u rodziny, poznanie moich rodziców. Nasze pierwsze wpólnie spędzone walentynki. Jednak okazało się że były spontaniczne. Chyba powinniśmy podziękować za błąd na stronie cinemacity i braku rezerwacji. Czerwone wino, świece, róze i my. W centrum uwagi, nasze rozmowy, pocałunki, tulenie, ciepło ciał. Pochłaniałem każdą milisekunde spędzoną z Tobą. Kino i można rzec losowy wybór filmu, który okazał się strzałem w dziesiątke. Chociaż uważam że każdy film obejrzany z Tobą dostaje 4-ktrotnie większą note. Wizyta u Krzysia i wspólne śpiewy również były udane, chociaż znów przy tej jednej piosence się złamałem, znów popłyneły łzy. Ale będzie dobrze. I kolejne pożegnanie. Smutna chwila, świat znów nagle stał się szary, ale nie tak do końca. Jednak pozostawiłaś na nim odcisk barw, który płynie z mego serca. Mimowolnie stara się kolorować szarą rzeczywistość. Tylko po to by móc przywitać Cię w świecie pełnym barw, Kocham Cię:* ZiP komentarze [1] notka pociagowa >> poniedziałek, 4 lutego 2008 18:38:39 siedze w pociagu, i pisze notke. Waaa ale technija. wracam od mej Kotki.jak zwykle było cudownie. Spedzilismy wspolnie cudowny czas. a wizja tego co bedzie za 10 dni powoduje radosc. oby wszstko sie udalo. ZiP komentarze [2] >> czwartek, 24 stycznia 2008 19:32:52 Martwy pies, lezy przy ulicy Martwymi oczami obserwuje świat Swymi martwymi uszami nasłuchuje „Ty chuju ty kurwo, ty nędzna kreaturo” Odgłosy ulicy Czy żywy pies tego nie słyszy ? Myśl „Zakopcie mnie zdala od tej ludzkiej ulicy” Lecz nikt martwego psa nie słyszy A nawet gdyby żył Czy ktoś by go zrozumiał ? ZiP komentarze [1] Tirimirifiribaaaaa :P >> wtorek, 15 stycznia 2008 13:26:35 Notka ta ma być podsumowaniem wnętrza, wymiany zamiany przemiany. Ot zmian które mogłem w sobie zaobserwować. Teksty piosenek które powodowały że mogłem się w nie wczuć typu, "pazurami trzymam się za życia brzeg". Trzymałem się, wbijałem pazury, ale ten stan nie trwał, lecz postępował dalej, krok po kroczku, do przodu. Pare razy dostałem kopa w łeb, by cofnąć się do punktu wyjścia. I co z tego ? Nic, nie powstrzymali mnie, dziękuje za to za pomoc. W tym momencie jestem wdzieczny osobie która w przeciągu chwili stała mi się najbliższa. Która pojawiła się nagle, od tak. I zmieniła wszystko to co we mnie było. Zmiany jakie we mnie się poczyniły. Wszystko opiera się na rownowadze dwoch sil ktore sa w kazdym z nas. Kazdy ma bestie, ktora w rozny sposob sie ujawnia. Mozemy ja karmic, lub glodzic. Mozemy z nia walczyc, mozemy z nia wspolzyc, lub moze ona przejmowac nad nami kontrole. Z tego wszystkiego najlepsza jest rownowaga. Nie ma co walczyc, trzeba zrozumiec. To jestesmy zawsze my. Ostatnio myslalem jak bym mogl sie przedstawic jako utwory muzyczne. Moze mala lista ... : http://pl.youtube.com/watch?v=CLi-bELb_M0 http://pl.youtube.com/watch?v=ihVQJMeXF5o&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=vvnVdMpgQOk http://pl.youtube.com/watch?v=TZrPFhW__bE http://pl.youtube.com/watch?v=1dmh1cZQuXk&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=3CTJqwX-AwM&feature=related (symbioza dwóch styli) http://pl.youtube.com/watch?v=28ow4TLMTqM http://pl.youtube.com/watch?v=6SvxaNQ6d7M http://pl.youtube.com/watch?v=ETPo6hOo9E0 http://pl.youtube.com/watch?v=wCeMJR33fkg\ http://pl.youtube.com/watch?v=FlOuOZRzVbY&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=FlOuOZRzVbY&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=FlOuOZRzVbY&feature=related (tak ... razy 3) http://pl.youtube.com/watch?v=pZkeGFvRp2Q&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=pZkeGFvRp2Q&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=pZkeGFvRp2Q&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=-YSOb_RMK6E http://pl.youtube.com/watch?v=-YSOb_RMK6E http://pl.youtube.com/watch?v=-YSOb_RMK6E http://pl.youtube.com/watch?v=BgUEMD1ZduQ http://pl.youtube.com/watch?v=BgUEMD1ZduQ http://pl.youtube.com/watch?v=BgUEMD1ZduQ http://pl.youtube.com/watch?v=hTGQpiRvrEU http://pl.youtube.com/watch?v=hTGQpiRvrEU http://pl.youtube.com/watch?v=hTGQpiRvrEU http://pl.youtube.com/watch?v=O3_LGbkTcHo&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=O3_LGbkTcHo&feature=related http://pl.youtube.com/watch?v=TC2Z_mBY818 http://pl.youtube.com/watch?v=jcgDIUvLL6c http://pl.youtube.com/watch?v=jcgDIUvLL6c http://pl.youtube.com/watch?v=jcgDIUvLL6c http://pl.youtube.com/watch?v=jcgDIUvLL6c http://pl.youtube.com/watch?v=jcgDIUvLL6c :P http://pl.youtube.com/watch?v=rAZlXSZfA1U http://pl.youtube.com/watch?v=rAZlXSZfA1U http://pl.youtube.com/watch?v=rAZlXSZfA1U ^_^'' i jak tu dotarłeś/aś ... coś wyjątkowego dla mnie ... na kazdy zły moment, załamanie, cokolwiek ... http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 http://pl.youtube.com/watch?v=FCVZGX_E2v8 I co o mnie można powiedzieć ? :P ZiP komentarze [3] Praca >> wtorek, 8 stycznia 2008 23:01:03 Dziś byłem pierwszy dzień w legalnej (??) pracy. Według opisu miało to być połączenie informatyki i elektroniki. Firma która reklmuje się znaną marką. Fakt faktem serwis samochodowy, ale elektronika to elektronika. Po rozmowie (?? co to za rozmowa ?? nawet nie pytali o wykształcenie, czy umiejętności w dziedzinie informatyki) dowiedzialem się że mam robić wszystko. I miał racje. Coż czy informatyk może być mechanikiem samochodowym ... okazało się że mogę się tego nauczyć. Szkoda że słowa te padły od osoby która raczej w szkole wiele czasu nie spędziła. Cholera, swoje już potrafie. Jeżeli coś się nie opiera choć ciut o moją wiedzę, to na czym mam się opierać ? No i te warunki pracy. Między zimnem a ciepłem. Taaaa ... sama praca jako taka zła sama w sobie nie była. Ale czuję że na dłuższą metę bym nei wytrzymał. Dwa ... dziwne znow kluje mnie serce ... może spaliny ? Dym chyba setki papierosów ? Zdenerwowanie ? Pfff nikt nie wie dlaczego. Pewnie boli mnie bo lubi. Ot cała filozofia. Nie dam zmarnotrawić trudu jaki włozylem w swe wyksztalcenie by od tak zaczac robic zupelnie cos innego. Grrrrrr. Ale co tam, kij im w oko, a nawet w dwa. ZiP komentarze [1] Nowy rok ... >> środa, 2 stycznia 2008 23:30:56 Przyjechałem, znów jestem na tym zadupiu gdzie woda zamarza w szklankach. Chociaz czy całosć to takie zadupie ... ? Było jak zawsze cudownie, a może nawet co raz jest cudowniej. Ciężko mi mierzyć ciepło które między nami jest. Jest go tyle że nie da się ... Chyba jestem naładowany. I chyba powoli zaczynam rozumieć to wszystko ... nawet czuje ze ten nowy rok będzie inny niż ten poprzedni. W sumie poprzedni składał się z wielu smutków i jednej radości z ciepła. To ostatnie trzymało mnie w kupie. Postanowienie noworoczne ? Po co ? Idę do przodu. Nic sobie nie przyzekne, sam wiem co mam zrobic, Sylwester ... tylko we dwoje, praktycznie bez alkocholu, czego nie ma żałować. Pierwszy nasz sylwester ... ide spać może jutro coś dopisze. Zmęczony po podróży ... ZiP komentarze [3] Świąteczne podsumowanie >> czwartek, 27 grudnia 2007 00:14:25 Święta święta i po świętach ... jakoś nie widze tej granicy wkraczania w codzienny dzień. Zararła się. Kolejne święta tracą swą magię. Atmosfera rodzinna wydaje mi się coraz mniej ciepła. Przed wigilijną kolacją miałem ochote opóścić pokład. "Co ty tam jeszcze robisz ? Koszule prasujesz ? Miałeś w cholere czasu, chcemy zaczynać" "No do cholery chodz już, wczas się za do zabierasz !" <-- ciepłe wigilijne słowa zachęcające do kolacji. Pfffff. "Nie zyczymy sobie bys jej to puszczał, ją to głupieje" "nie odnajdziesz się z takimi przekonaniami w świecie" "zmiażdzą Cie" "jesteś inny" ... więcej cytatów ? Kto chce kto ? Moge je wymieniać jeszcze dość troche. Święta ... ciepła rodzinna atmosfera. I się dziwią że wole spędzić je przed komputerem ... w sumie wolałbym je spędzić z kimś innym, by naprade czuć magię tego czasu. Obłuda ... a nie święta. Albo to ja się starzeję, albo inni zatracają się w szarej rzeczywistości. Albo jedno i drugie. Następne święta chce by były naprawde ciepłe ... ZiP komentarze [1] Prolog - alpha version >> środa, 19 grudnia 2007 22:01:54 Dzień jak co dzień dla przeciętnego biznesmena. Po całodziennej bieganinie i dziesiątkach telefonów od rozgarniętych klientów wreszcie nastała chwila spokoju, relaksu. Mężczyzna rozejrzał się po pokoju. Wygląd przypominał raczej tani podrzędny hotel. Thomas – bo tak zwał się ów mężczyzna – w myślach skarcił samego siebie, tyle kasy za taki podrzędny hotel. Ale to był jej pomysł. Tak niby działała agencja do której zadzwonił. Thomas jako zapracowany mężczyzna nie miał czasu by mieć jeszcze kobietę swego życia u boku, mając pieniądze mógł sobie zamówić na noc każdą o jakiej zamarzył, nie poświęcając jej tym sposobem swego cennego dnia. Spojrzał na zegarek, dochodziła 22. Spóźnia się – pomyślał. Zupełnie jak przywołanie myślami, drzwi małego pokoiku otworzyły się, a w drzwiach pojawiła się wyzywająco ubrana kobieta. Jej ponętne ciało skusiło by każdego mężczyznę. Nie wyglądała lecz jak prostytutka z pierwszego lepszego burdelu. Thomas miał smak i wiedział za co płaci. Mimo to widok kobiety zbił go z tropu. - Gdzie Marii – zapytał zaskoczony mężczyzna - Ma dziś wolne – powiedziała kokieteryjnym tonem tajemnicza kobieta – ja się dziś tobą zajmę misiaczku. Wypowiadając to trzasnęła drzwiami i ruszyła w kierunku mężczyzny. Jej chód był zmysłowy, wyważony, koci. Thomas nie mógł oderwać od niej wzroku. Długie czarne włosy, zielone oczy, miała w sobie coś tajemniczego, przeszywającego. Podeszła do niego, usiadła mu na kolanach i zaczęła całować po szyi. Thomas był co najmniej zmieszany, spojrzał tylko na stolik na którym czekały 2 kieliszki i schłodzona butelka szampana, zawsze od tego zaczynał. Myśli jednak te szybko zmieniły kierunek ku kobiecie. Ta całując go zdzierała z niego koszule. Bardzo się to Thomasowi to spodobało. Kobieta zaczęła ściągać zdartą koszule z mężczyzny całując jego tor i gryząc na przemian. Thomas odlatywał, dzień pracy w tym momencie był najmniej ważny, liczyła się tylko ona i on. Myślał już o tym co będzie za moment, za kolejna malutką chwilkę. W pewnym momencie gryźnięcie kobiety wyprowadziło go z transu. - Uważaj kobieto, popatrz co narobiłaś krew mi leci. Nie za to płace. Bądź delikatniejsza ! - Przepraszam mój misiaczku już nie będę – odrzekła kobieta, uspokajając mężczyznę zmysłowym pocałunkiem. Lekkimi muśnięciami ust kobieta powróciła do torsu gdzie zaczęła zlizywać krew z ranki. Trans mężczyzny powrócił. Zapragnął czegoś więcej. Ręką podążył ku jej udzie, później za jej majtki. To był błąd. Jedyny błąd jaki mógł dziś popełnić. Śmiertelny. Coś błysnęło mu tylko przed oczami. Ostatnie co Thomas mógł zobaczyć to sikająca z jego gardła krew. Próbował zatamować krwotok, bezskutecznie. Kobieta odsunęła się na bok i patrzała jak Thomas zakańcza swój żywot. Zlizała resztkę krwi z ostrza, które włożyła z powrotem w but. - Znów kurwa przesadzili, przez nich zawsze mam takie jazdy – rzekła. Po czym wyszła z pokoju zostawiając otwarte drzwi. Zostawiając za sobą jeszcze ciepłe ciało leżące w kałuży krwi. Wiedziała co ją teraz czeka, kolejna noc z nowym cennym snem. Cóż, taka praca – pomyślała. ZiP komentarze [0] no name :P ... made in china >> poniedziałek, 17 grudnia 2007 23:49:01 Tona problemów, 200 ton marzeń, i niezliczona ilość ciepła. Mój dorobek, moje życie. Dziwne, lubię oceniać swoje życie z perspektywy czasu. Każdy swój krok. Samorozwój. Każda ciegiełka, chwile które z miłą chęcią wspominam, i momenty o których chciałbym zapomnieć. Podsumowanie jest oczywiste, powinienem mieć ograniczone zaufanie do ludzi. Zawsze to był mój słaby punkt. Ale czy bez niego można wogóle egzystować ? Nie sądze. Każdy musi mieć choć jedną osobę której bezgranicznie ufa. Fakt, by znaleźć taką osobę musimy narazić się na pasmo bólu i rozczarowania. Ale chyba warto. Warto marzyć. Marzę, i chce realizować swoje marzenia, przynajmniej te najważniejsze, najbardziej przyziemne. To na początek. Chcę dobrej pracy, chcę mieszkać z moją ukochaną. Wracać do ciepłego domu. Zbudowany jestem w 95 % chyba z uczuć :P. Czasem się dziwie że jeszcze się nie poddałem. Miałem tyle sposobności ... Nadal prowadzę tą gre ... zwaną życiem. Planuję ją wygrać. Bez kodów, Nadchodzą święta. Jak ciężko zrobić wymarzone prezenty, z których się będzie zadowolonych. Jak ciężko jest jak coś nie wychidzi z nimi. Ale nie można nazwać tego ogromnym problemem życiowym :P. Wczoraj znów wyczyściłem liste. Przez porządki świąteczne wiele rzeczy "wyczyściłem", wiele wylądowało w śmieciach. Chciałbym znaleźć coś co będę robił z zaagażowaniem. Narazie wszystko to co mam zacząć, przechodzi dalej. Chcę twórczą prace. Chce wyzwań. Cholera ... potrzebuje chyba ich. Coś co ktoś mi powie że mam zrobić ... czego nie potrafie na teraz. Chcę się daleje rozwijać. Chcę dobrej pracy. Szukam, wysyłam CV i dupa. Cholera, nie poddam się tak łatwo. Nie ze mną takie numery. Przyzyczajam się do trudności. Mimo paru cierpień, cieszę się że poznaje taką strone życia. Można dzięki temu jeszcze bardziej docenić tą drugą. Jutro kolejny dzień, w którym trzeba spróbować podbić świat. ZiP komentarze [1] Gorączka >> sobota, 15 grudnia 2007 12:40:49 świąteczna już trwa. Kolejki na pocztach, na targowisku jak w mrowisku, ludzie szukają by kupić jak najtaniej i najlepiej, sprzedawcy zacierają ręce na zwiększenie świątecznego buddzetu. Szukanie prezentów dla najbliższych. Wszyscy żyją już swiętami. A ja czuje się jak bym ich wszystkich obserwował z boku. Patrze na ten szał, w sumie w większości wypadków wypełniony radością. Patrze i nie potrafie wpaść w ten sam rytm. Chyba w jakikolwiek rytm wpaść nie potrafie. Stoje w miejscu, i przyglądam się innym. Nikt nie podejdzie do mnie by porozmawiać, oni mają swoje życie. Zawsze byłem poza, na uboczu, więc dlaczego to boli ? Czekam na te dni ... dni kiedy znów będę z mą ukochaną. Jedyne dni które wypełnione są moim szczęściem, naszym szczęściem. Dni w których wiem że żyje, czuje bliskość osoby która zawsze na mnie patrzy, która jest w stanie wziąść mnie za rękę i pociagnąć za sobą ... w swój wir ... w nasz wir. Chcę tego znów. Tęsknie. Oczy wypełniają się łzami. Najbliższa data do bycia szczęśliwym w pełni ... 28 grudzień. Mam dosyć już szarych dni. ZiP komentarze [3] | |||||||||||||
. |